
Jak wyglądało zastąpienie Grzegorza Schetyny przez Małgorzatę Kidawę-Błońską jako kandydata na premiera Koalicji Obywatelskiej? - Rozmowy były w koalicji, w bardzo małym gronie - powiedział w TVN24 Rafał Trzaskowski (PO). Prezydent Warszawy dodał, że później odbył się "specjalny zarząd obiegowy", czyli rozmowy telefoniczne. Kiedy? - Nie pamiętam, ja mam naprawdę głowę zajętą trochę czym innym - oświadczył.
- Na pewno Małgorzata Kidawa-Błońska nie będzie malowanym premierem, tylko takim, który będzie miał wpływ na to, co się dzieje w rzeczywistości - powiedział Trzaskowski.
Na uwagę, że politycy PO przez ponad cztery lata przekonywali, że sytuacja, w której to nie lider partii a poseł jest kandydatem na premiera lub premierem to podważanie partyjnej powagi i rządzenie "z tylnego siedzenia", a teraz Platforma wykonuje "dokładnie ten sam manewr", Rafał Trzaskowski odparł, że "właśnie nie dokładnie ten sam manewr".
"Na pewno to nie jest kwestia taka jak w PiS"
Przyznał, że lepiej, jeżeli przewodniczący partii bierze pełną odpowiedzialność. - Natomiast sytuacja jest zupełnie różna, dlatego że wszystkie decyzje w PiS podejmuje Jarosław Kaczyński - powiedział. - Z każdą poważną decyzją premierzy PiS-u jadą do Jarosława Kaczyńskiego i je konsultują - dodał. - Mogę zapewnić, że to będzie zupełnie inaczej - stwierdził, odnosząc się do kandydatury Kidawy-Błońskiej. - Na pewno to nie jest kwestia taka jak w PiS, pewnego wynaturzenia władzy, chowania się, próby sterowania z tylnego siedzenia, bo tego na pewno w Platformie nie będzie - mówił.
Na uwagę, że politycy PO krytykowali PiS za kandydaturę Beaty Szydło na premiera, choć w 2015 r. nie mogli wiedzieć jaki będzie model jej premierostwa, prezydent Warszawy stwierdził, że wystarczy spojrzeć, jak prezes PiS rządził z tylnego siedzenia kiedy szefem rządu był Kazimierz Marcinkiewicz.
Wspólne decyzje, wybór Schetyny
- U nas jest partia demokratyczna, decyzje podejmowane są wspólnie - oświadczył Trzaskowski.
- Jeżeli Grzegorz Schetyna robi bardzo odpowiedzialny ruch, a mianowicie rozgląda się, patrzy, jak sytuacja jest oceniana, widzi, że w tej chwili Polacy oczekują kogoś bardzo spokojnego, kogoś, kto potrafi łączyć, argumentować w zupełnie inny sposób, kto jest osobą niesłychanie koncyliacyjną i dokonuje tego typu wyboru, konsultując to z innymi przywódcami Koalicji Obywatelskiej, to to pokazuje olbrzymią dojrzałość - powiedział.
Przyznał, że choć jest członkiem zarządu PO, nie podejmował decyzji w sprawie kandydatury Kidawy-Błońskiej. - Z prostej przyczyny, zajmuję się trochę czym innym. Natomiast wiceprzewodniczący rozmawiali na ten temat, rozmowy były w koalicji, w bardzo małym gronie, natomiast później jest zawsze zatwierdzenie tego przez zarząd. I ja zatwierdziłem to jako zarząd - powiedział.
- Był specjalny zarząd obiegowy - wyjaśnił. Dopytywany dodał, że "rozmowy telefoniczne były na ten temat". - Można było wyrazić swoje zdanie - stwierdził. Kiedy? - Tego samego dnia - powiedział Trzaskowski. Naciskany, nie wskazał daty. - Nie pamiętam, ja mam naprawdę głowę zajętą trochę czym innym - oświadczył.
- Natychmiast po tym jak została ta decyzja podjęta, było szybkie obiegowe posiedzenie zarządu i decyzja. I to jest całkowicie naturalne - powiedział prezydent Warszawy.
"Decyzja musiała być konsultowana w bardzo wąskim gronie"
Zdaniem Trzaskowskiego, decyzja o wystawieniu Kidawy-Błońskiej na premiera musiała być konsultowana w bardzo wąskim gronie.
Dlaczego decyzja nie mogła zostać podjęta na zebraniu zarządu? - Bo w kampanii wyborczej polityka rządzi się trochę innymi prawami. Natomiast wszyscy później wyrazili swoje zdanie - stwierdził Trzaskowski. - Bardzo wielu z nas albo właściwie wszyscy z nas, bo ja nie słyszałem innych głosów, a rozmawiałem na ten temat z koleżankami i kolegami, uważają że to była bardzo dobra decyzja - dodał.
Polityk PO zadeklarował, że dla partii najważniejsze jest, jak decyzję w sprawie Kidawy-Błońskiej odbiera elektorat. - Elektorat uważa, że jeżeli polityk jest w stanie schować swoje ambicje osobiste do kieszeni i podjąć decyzję taką, która jest dokładnie w zgodzie z tym, czego chce elektorat, no to można wtedy tylko przywódcę takiej partii chwalić - powiedział.
Ocenił, że nominacja dla Kidawy-Błońskiej nie jest "populistycznym gestem". Trzaskowski przyznał, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie pełniła żadnej roli w gabinecie cieni PO.
Źródło: TVN24
https://news.google.com/__i/rss/rd/articles/CBMikQFodHRwczovL3d3dy5ycC5wbC9QbGF0Zm9ybWEtT2J5d2F0ZWxza2EvMTkwOTA5NzEwLVJhZmFsLVRyemFza293c2tpLUtpZGF3YS1CbG9uc2thLW5hLXByZW1pZXJhLURlY3l6amUtemF0d2llcmR6aWwtemFyemFkLU5pZS1wYW1pZXRhbS1raWVkeS5odG1s0gEA?oc=5
2019-09-04 07:32:00Z
52781830884266
Bagikan Berita Ini
0 Response to "Rafał Trzaskowski: Kidawa-Błońska na premiera? Decyzję zatwierdził zarząd. Nie pamiętam kiedy - Rzeczpospolita"
Post a Comment