
Do siedziby Najwyższej Izby kontroli w Warszawie wchodzi kilka osób. To przedstawiciele pracowni architektonicznej Lupanar. – Mamy tu przenieść wyposażenie z kamienicy z Krakowa – informuje na portierni jedna z kobiet. – Ja tu mam ulubiony kryształ Mariana, zasłonki czerwone też są – dodaje kolejna. Portierzy robią zdziwione miny. – To nie jest prywatny folwark – odpowiada im jeden, a drugi sięga po telefon. W tym czasie w drzwiach pojawia się kolejny mężczyzna. W rękach trzyma dwa materace do spania. – Dzień dobry, szefuniu, gdzie te materace zostawić? Mamy ponad trzysta – mówi.
Portierzy są coraz bardziej skonsternowani. – Pan zadzwoni do Banasia – mówi mężczyzna z drabiną, który przyszedł do siedziby NIK, by założyć kamery w pokojach. – Ja zegar przywiozłem. Bo podobno pokoje na godziny będą wynajmowane – dodaje kolejny.
"Możemy przyjechać w nocy"
– Pana Banasia dziś nie ma i nie będzie. Nie wiem, po co państwo przyjechali – pyta zdziwiony portier.
– Pokoje urządzać – odpowiada jeden z mężczyzn. – Jak się wstydzicie, to przyjedziemy w nocy – dodaje, po czym wszyscy wychodzą z budynku.
Cała akcja w siedzibie NIK to happening przygotowany przez nieformalną grupę Lotna Brygada Opozycji wyłonioną z uczestników antyrządowych protestów. – W ten sposób chcieliśmy zwrócić uwagę na niemoralne zachowanie szefa NIK i pomóc mu w podjęciu decyzji o dymisji – komentuje Arkadiusz Szczurek, opozycjonista uliczny, a na filmie człowiek z drabiną.
Prezes NIK Marian Banaś w czwartek stawił się w pracy. Wrócił z bezpłatnego urlopu, który sam sobie przyznał, gdy wybuchła afera z jego kamienicą. Dzień wcześniej Centralne Biuro Antykorupcyjne zakończyło kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia z lat 2015-18. Biuro sprawdzało je od kwietnia 2019 r. Wyników nie ujawniło, czeka na wyjaśnienia Banasia. Prezes NIK ma na to siedem dni.
Tuż po wyborach, w których PiS stracił większość w senacie Lotna Brygada Opozycji zjawiła się w siedzibie marszałka Stanisława Karczewskiego. Mieli ze sobą kartony u pudła. - Przyszliśmy pomóc marszałkowi się spakować - mówili.
https://news.google.com/__i/rss/rd/articles/CBMid2h0dHBzOi8vd2Fyc3phd2Eud3lib3JjemEucGwvd2Fyc3phd2EvNyw1NDQyMCwyNTMyNDgyNSxjemVyd29uZS16YXNsb255LWthbWVyeS13LWthemR5bS1wb2tvanUtaS11bHViaW9ueS1rcnlzenRhbC5odG1s0gEA?oc=5
2019-10-19 10:13:20Z
52781900499938
Bagikan Berita Ini
0 Response to "Czerwone zasłony, kamery w pokojach i ulubiony kryształ Mariana Banasia. Tak pracownia architektury chciała zmienić siedzibę NIK - Warszawa.Wyborcza.pl"
Post a Comment